Media relations, Internet i mierzalność
Mierzalność działań z zakresu media relations dotychczas była dość prosta. Znacząca większość firm bowiem, aktywność w mediach mierzyła ilością publikacji. Ten podstawowy element rozliczania skuteczności PRowca niezależnie jak bardzo nieprecyzyjny i mylny może jednak przejść do lamusa. Głównie za sprawą Internetu. Nie jest niespodzianką, że w Internecie komunikujemy coraz więcej i to często kosztem tradycyjnych Mediów. Czy jest jednak w ogóle możliwe mierzenie skuteczności w Internecie po ilości publikacji? Zdecydowanie nie. Pierwsza sprawa to przede wszystkim liczba odbiorców. News bowiem może zostać dodatkowo: o publikowany w newsletterze, dostępny przez RSS w agregatorach, czytnikach itd, „wykopany”, przedrukowany, cytowany na blogu. itd
, Każdy z powyższych czynników może nawet kilkukrotnie zwiększyć liczbę osób, która się z nim zapozna. Jeden komunikat może zatem mieć diametralnie różne wyniki oglądalności. Co więcej może się to dziać przy naszym udziale(zalecane
, ale również bez naszej wiedzy. Posiadając tak różne wyniki jak 50 czy np. 250 tys odbiorców komunikatu na pewno nie możemy przyjąć liczenia linków jako sposobu na mierzenie skuteczności. Specyfika Internetu to także narzędzia. Wypozycjonowany ocenami news, to oczywiście wartość o wiele większa niż 15 miejsce na danej stronie. Także zawierający kilkanaście negatywnych komentarzy news może nam czasem bardziej zaszkodzić niż przynieść korzyści, tym bardziej jeśli w odpowiedni sposób nie będziemy reagować na krytyczne uwagi. Zarówno nasz news jak i komentarze żyją sobie w sieci dalej i dalej, i zapewne jeszcze nie raz przyciągną kolejnych poszukujących informacji użytkowników. Rosnąca sukcesywnie ilość narzędzi w Internecie będzie ten temat jeszcze dodatkowo utrudniać. O ile komunikacja z redakcjami prasowymi, czy telewizyjnymi wymagała głównie dobrych kontaktów z odbiorcą i późniejszy monitoring publikacji, o tyle Internet wymaga już dobrej znajomości medium. Niewątpliwie jednak czyni komunikacje naprawdę ciekawym wyzwaniem.



Komenty