Archive

Archive for the ‘video’ Category

Trochę o PR online w TV

March 24th, 2008 krzysztof No comments

A dokładnie w Dzień dobry TVN, gdzie w roli eksperta wystąpił niejaki Dominik W. :-)

http://video.google.com/videoplay?docid=-9066186164294499392
Categories: video Tags:

Przepowiednia na rok 2008

December 31st, 2007 dominik No comments

Ostatni dzień 2007 roku nadszedł. Serwisy internetowe oraz bloggerzy prześcigają się w przepowiedniach co przyniesie nam 2008 rok w rozwoju internetu oraz jego wpływu na komunikację międzyludzką. Padają stwierdzenia o internecie semantycznym, Web 3.0 itp., itd. Wszyscy także podkreślają coraz większy wzrost znaczenia społeczności internetowych takich jak Facebook, MySpace, Bebo, czy polskie Goldenline oraz Profeo.

Osobiście ja powstrzymam się trochę od pełnienie roli wieszcza, gdyż zupełnie nie czuję się na siłach by ogarnąć rozwój internetu i starać się przewidzieć jego kolejne etapy. Znalazłem jednak ostatnio całkiem przyjemny filmik na YouTube, który idealnie wpisuje się w nurt online social networkingu.

Facebook to obecnie chyba najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie (chyba, gdyż ja osobiście wolę MySpace:)). Film, może i zrobiony nieco z przymrużeniem oka i raczej jako pastisz a nie prawdziwy trailer. Nie da się jednak ukryć, że jakieś ziarenko prawdy w tym filmiku jest. I nie mówcie, że taka sytuacja nie jest możliwa… oj jest! Może więc już teraz warto zadbać o swój wizerunek online?

Categories: PR, social networks, video Tags:

User-generated movie?

December 27th, 2007 dominik No comments

Logo My Movie MushUpSwego czasu dużo dyskutowano w polskiej blogosferze na temat tzw. user-generated content. Odbyła się nawet poświecono temu tematowi Rewolucja. I mimo, że od pewnego czasu w polskiej sieci cicho jakoś o user-generated to na świecie sprawy wciąż idą do przodu.

W sumie to nie sądziłem, że poza powierzeniem swoim użytkownikom marketingu firmy są w stanie poświęcić się bardziej. A to okazuje się, że jednak mogą. A w czym rzecz?

Od pewnego czasu w sieci trwa projekt, pod dość tajemniczym tytułem My Movie MushUp. W ramach tego przedsięwzięcia internauci robią prawdziwy film pełnometrażowy. I nie jest to wcale jakaś offowa produkcja, a najzwyklejszy film z obsadą i budżetem sięgającym 1 miliona funtów. Zresztą sami zobaczcie jego promo.

Każdy, kto wejdzie na stronę MySpace’a My Movie Mash Up może wziąć udział w projekcie, i to na każdym etapie produkcji. Najpierw internauci wspólnie tworzyli scenariusz, potem wybrali reżysera filmu (w głosowaniu wzięło udział 500 tysięcy użytkowników serwisu) i obsadę. Potencjalni reżyserzy “Faintheart” (gdyż taki jest tytuł filmu) zamieścili w MySpace swoje filmy krótkometrażowe, a po ich obejrzeniu publiczność zdecydowała, że za kamerą stanął Vito Rocco, autor uznanego za najlepszy filmu “Goodbye Cruel World”. Za obraz ten Rocco otrzymał już otrzymał nagrodę BAFTA i Srebrnego Smoka na 44. Krakowskim Festiwalu Filmowym w 2004 roku. Z kolei w obsadzei wystąpię między innymi: Eddie Marsan (Miami Vice), Ewen Bremner (Trainspotting), czy Jessica Hynes (“Wysyp żywych trupów”). Aby mieć szansę na rolę, wystarczyło wysłać producentom swoje nagranie.

Sprawcą całego zamieszania jest serwis MySpace.com. To właśnie tam umieszczona jest główna strona całej akcji i to właśnie dzięki temu cały projekt zyskał na popularności.

Rozwój filmu oraz wydarzenia z planu można śledzić na specjalnie stworzonej do tego stronie WWW.

Więcej na temat samej produkcji piszą:
Times Online
The Hollywood Reporter

Categories: social networks, video, web20 Tags:

Zagłosuj na swój ulubiony video viral

September 16th, 2007 dominik No comments


Na stronach Business Week pojawił się plebiscyt na najlepszy filmik wirusowy. Głos może oddać każdy. Ty także! Nie ma więc na co czekać tylko wyrazić swoje poparcie dla ulubione filmu.

Zapraszam do głosowania

Categories: VIRAL, video Tags:

Will it blend?

September 6th, 2007 dominik No comments

Wczoraj przeglądałem znany wszem i wobec YouTube i znalazłem film z cyklu „Will it blend”, pokazujący jak dzielny mikser tym razem radzi sobie z iPhonem.

Swego czasu była to jedna z głośniejszych akcji marketingu wirusowego. Dla tych, którzy nie wiedzą o czym piszę kilka słów wyjaśnienia. Otóż, pewnego dnia Blendtec, firma zajmująca się sprzętem AGD w USA postanowiła nieco odświeżyć wizerunek swojej marki, a także nadać jej nieco (sic!) rozgłosu przeprowadzając „małą” akcję marketingową. W sieci zaczyła pojawiać się filmiki pokazujące jak blender miksuję na miazgę wszelkiego rodzaju przedmioty.

Oto przykład:

Dzięki takiej promocji Blendtec zyskał niebywały rozgłos w sieci. Internauci przesyłali sobie filmiki, które dzięki ogromnemu zainteresowaniu obejrzało w sumie kilkadziesiąt milionów ludzi! Warto zwrócić uwagę na świetną strategię jaką przyjął Blendtec, a jaka nasunęła mi się dopiero kiedy po obejrzeniu filmiku z iPhonem postanowiłem przejrzeć pozostałe. Blendtec niemal zawsze do każdego filmu, jako rekwizyt do niszczenia używał przedmiotów znanej marki. Dzięki czemu zyskiwał podwójny rozgłos. Filmy z serii „Will it blend” stały się znane bardzo szybko i to znane na tyle, że marki występując w nich same promowały to wydarzenie. W krótkim czasie bycie zmiksowanym przez blender stało się wyznacznikiem niemalże popkultury. Puszka Coca-Coli, butelka piwa, piłeczka golfowa, grabie ogrodowe, kolba kukurydzy, kij do hokeja, wkurzający prezent walentynkowy, iPod, no i… nowiutki iPhone. Miliony internautów oglądają, jak radzi sobie mikser Blendtec z różnymi dziwnymi rzeczami. Pierwsze pięć filmów w tydzień miało oglądalność powyżej 6 milionów osób. Zmielenie na pył iPoda oglądało ponad 4 miliony osób, zaś nowiutkiego… iPhone ponad milion w ciągu kilku dni.

Blendtec w celu wzmocnienia przekazu otworzył specjalną stronę, gdzie można obejrzeć filmy i zapoznać się z przygodami „sympatycznego naukowca”. Dodatkowo wszytki filmy umieszczono na YouTube w specjalnym kanale, a także na innym serwisie filmowym Revver.com oraz na Digg.com. Ta taktyka pozwoliła w krótkim czasie na zdobycie ogromnej rzeszy fanów, którzy każdego dnia czekają na kolejny odcinek serii.

Dodatkowo działania Blendtec wsparte są blogiem produktowym, który opisuje wszelkie nowe filmy, a także relacjonuje przygody ekipy pracującej nad nowymi odcinkami. Co ciekawe jak wynika z zapisków na blogu, koszt wyprodukowania jednego filmiku to 50$ (oczywiście bez kosztów zniszczonego sprzętu). Przypadek Blendtec może i jest już nieco archaiczny, w końcu pierwsze filmy pojawiły się już jakiś czas temu. Wciąż jednak jest to case niemalże niedościgniony w swoim geniuszu, prostocie i skuteczności. Oby takich akcji więcej!

O fenomenie Blendtec i jego blendera napisał The Wall Street Journal.
Bardzo obszerny wpis można także znaleźć na Wikipedii.

Categories: VIRAL, video Tags:

Lekcja 1 – jak robić wirusy

July 18th, 2007 dominik No comments

Pamiętny sytuacji sprzed miesiąca, kiedy to Ciemna-City i Play dość nieporadnie próbowały nam przemycić nibywirus, chciałbym pokazać Wam jak to robią w kraju „wuja sama”.

A robi się, ojj robi:)

Otóż w stanach obecnie dość głośno mówi się o premierze nowego filmu o dziwnym tytule Cloverfield. Film robi niejaki J.J. Abrams (gość, który odpowiada między innymi za bijący w Polsce rekordy popularności serial „Lost”). A do jego promocji sprytnie wykorzystano marketing szeptany. I to w naprawdę niewielkiej skali. A info rozeszło się aż miło. Ale jak to było zobaczcie sami.

Krok 1
W wybranych kinach w USA na widzów udających się na film „Transformers” czekał trailer (Cloverfield właśnie) nowego filmu, który był puszczany jako zwiastun.

Krok 2
Wszelkie zwiastuny filmu, nawet te nagrane po kryjomu z telefonów komórkowych, które znalazły się na YouTube zostały pospiesznie usunięte.

Krok 3
O tajemniczym filmie piszą blogerzy i serwisy filmowe w USA. Pisze też polski Popcorn (pisał już o tym Supergigant)

Wychodzi na to, że ”Cloverfield”, tudzież ”Untitled J.J. Abrams Project” będzie utrzymanym w paradokumentalnym klimacie filmem o pozaziemskiej inwazji. Widać krzyczące masy ludzi, wybuchające budynki i da się usłyszeć dziwne dźwięki. Mimo tego, że zwiastun ma bardzo słabą jakość, to robi potężne wrażenie. Na końcu trailera widać datę 1.18.08, czyli prawdopodobnie dzień premiery filmu. Domniemana data premiery, to również nazwa oficjalnej strony filmu, która zamiast coś zdradzać, tylko potęguje tajemniczość. J.J. Abrams po zdobyciu telewizyjnej publiczności, może na początku 2008 roku zdobyć także publiczność kinową.

Krok 4
Pojawia się oficjalna strona filmu…

Krok 5
O filmie mówią amerykańskie stacje telewizyjne, znacznie potęgując tym samym zasięg działania wirusowej plotki. Teraz już wszyscy wiedzą o nadchodzącej premierze!

Krok 6
W sieci pojawiają się trailery filmu, niestety za wiele nie zdradzają. Wiadomo tylko, że film ma być o potworach, o inwazji na ziemię i będzie kręcony z kamery cyfrowej.

Krok 7
Na serwisie YouTube pojawiają się dziesiątki amatorskich filmów nawiązujących do zwiastunów filmu J.J. Abramska

Krok 8
Wszyscy amerykańscy kinomani czekają na TEN film! Zresztą polscy internauci też już się nim zdrowo podniecają, wystarczy pogooglać.
Ciekawe czy będzie to kolejny amerykański gniot? Na pewno jednak jak już zapomnę sam film to jego promocję będę pamiętał jeszcze długo!

PS za natchnienie dziękuję Supergigantowi, na którym po raz pierwszy przeczytałem o filmie!

Categories: VIRAL, case, video, web20 Tags:

Wirusować każdy może?

June 28th, 2007 dominik No comments

Pogoda wariuje, raz 30 stopnic Celsjusza, następnego 15, deszcz i zimny wiatr. Nic więc dziwnego, że w taki czas człowieka atakują różne wirusy – grypa, przeziębienie, itp. Ostatnio w sieci pojawił się jednak inny wirus. Raczej jednak mnie udolny od tych powodujących choroby.

Możecie zobaczyć go sami tutaj:

Ów film wzbudza ze mnie podejrzenia od samego początku. Dziwnym jest, że osoba filmująca trzyma telefon tak blisko i tak na widoku. Poza tym teksty wypowiadane w filmie brzmią bardzo sztucznie, a wręcz nachalnie. Ktokolwiek choć raz był na spotkaniu w tym stylu dobrze wie, że nie tak ono wygląda.

Warto zauważyć, że tak naprawdę film ten nie zdradza żadne wewnętrznej tajemnicy Ciemna –City, za to komunikat o nagrodach powtarzany jest niemal do znudzenia. No i jeszcze zadziwia super jakość obrazu i dźwięku – czy aby to na pewno telefon komórkowy (sic!)?

Marek Chojnowski z TVN komentują film na liście InternetPR napisał (temat – Re: Kolejny raz wynoszenie poufnych informacji z firm – jak rozwiązać ten problem?; 28 czerwca 2007):

    Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, mimo to od razu wyczuwam próbę manipulacji i to bardzo nieudolną (kiepska gra aktorska, przesadne budowanie nieuzasadnionego napięcia i tajemniczości oraz nieokazywanie twarzy). Być może takie działanie spowoduje pewien ruch w sieci i zainteresowanie marką, jednak wrażenie i wizerunek zarówno firmy jak i specjalistów tam pracujących będzie chyba daleki od zamierzonego. Uważam, że takie działania powodują więcej szkody niż pożytku.

Poszukałem chwilę kto ten filmik zamieścił i okazało się, że autor zarejestrował się tuż przed jego zamieszczeniem… hmm… w sumie to nie musi nic znaczyć prawda? W każdym razie filmik był dość nachalnie i też IMHO trochę nieudolnie promowany w kilku miejscach (gdzie, nie powiem, by nie narażać autorki prowokacji, gdyż ta podała się tam z imienia i nazwiska). Oglądając stronę filmu na YouTube można poczytać sobie świetne komentarze odnośnie filmu. Mi najbardziej przypadł ten autorstwa mtxunw:

    Właśnie stracili Państwo klienta swojego kina.Gdybyście napisali,że to wasza robota i przyznali się do tej porażki marketingowej..Pani2razy się pyta,czy drzwi zamknięte.Siedzi obok niej na super tajnym zebraniu koleś,który merda komórką i ma ją w nosie.Wszystkiego dowiemy się 1 lipca o 10,a teraz wiemy tylko tyle,że dają kijowe nagrody.Dziale marketingu firmy Cinema City.Żałosna próba reklamy przez skandal

Poprosiłem o wypowiedzi dwój znajomych z branży. Oto one:

Michał Wolniak (Dyrektor Kreatywny, Heureka)
Foto Michał WolniakViral powinien powodować łatwe rozsiewanie określonego przekazu. Tymczasem dyskutuje o nim tylko grupka PRowców, głównie zniesmaczonych jego poziomem.
czy ten filmik nazwany niepotrzebnie viralem zainteresuje potencjalnych widzów CC(?) albo ludzi korzystających z komórek? Czy niesie jakąkolwiek informacje, wartość dodaną, zaskoczenie, oburzenie, emocje poza wyliczeniem kilku nędznych nagród?

Krzysztof Skowronek (PR Manager, Press-Service)

foto Krzysztof Skowronek Marketing wirusowy się sprawdza. Pierwsze co się nasuwa w wielu firmach to ….zróbmy to również my! Potrafimy? Wydaje się, że tak i że to proste, ale takowe już nie jest.
Przykład z CinemaCity na You Tube. Publikuje to „niby” pracownik, który był na zebraniu. Idiota raczej bo widać wszystkich poza nim więc od razu wiadomo kto nazajutrz wylatuje z pracy. Kilka razy podkreślanie, że to tajne. Może byłoby to logiczne jeśli Ci ludzie spotkaliby się pierwszy raz w życiu. Poziom dialogów i sztuczność pozostawiam bez komentarza. Filmik powstał i niech sobie tam leży wraz z milionami innych na YouTube, takie jego prawo. Propagowanie jednak takiego filmu np. na grupie poświęconej PR uważam już jednak za dalece niestosowne.(chyba, że jako case study Pt „ jak się nie powinno robić virali). Myślę, że twórcy szybko zrozumieją na czym polega wirus, jak kilku internautów weźmie sobie za punkt honoru wytknięcie im błędu

I tak na koniec – w ciągu pierwszego dnia filmik obejrzało 740 osób. Hmmm… niezły wyniki jak na kiepski viral;)

A jak ktoś chce poczytać o dobrym marketingu wirusowym to zapraszam do artykułu.

Categories: VIRAL, case, video, web20 Tags:

Zrób sobie kanapkę

June 22nd, 2007 dominik No comments

10am.tv pod takim adresem widniej w sieci nowy projekt przygotowany przez Heureką dla marki Schulstad Biurowa Telewizja Śniadaniowa. Podstawą 10am.tv jest codzienny videoblog prowadzony przez Pawła Lorocha – dziennikarza Antyradia, autora audycji kulinarnej “Gastrofaza”.Codziennie około godziny 10 na blogu premierę mają nowe filmiki, w których Paweł Loroch przygotowuje apetycznie i pożywne kanapki. A także tzw. biurowy survival, czyli jak zrobić szybki i łatwe w zjedzeniu przekąski do pracy. Wszystko oczywiście na chlebie marki Schulstad.

www.10am.tv to w pewnym sensie przełomowy pomysł w myśleniu o reklamie i promocji. Mamy tutaj bowiem do czynienia z nieco odwrotną sytuacją kiedy to nadawcą staje się reklamodawca, poprzesz stworzenie własnego medium. Dzięki takiemu postępowaniu nadawcy klient otrzymuje nie tylko czysty przekaz reklamowy, ale także kontent, pewną wartość dodaną – w tym wypadku są to przepisy na kanapki.

W pewnym sensie idea 10am.tv jest trochę zbliżona do „Po prostu gotuj” , gdzie Pascal przy każdym daniu używa przypraw Knorr, nie epatuje jednak nadmiernie z ich reklamą. Warto jednak zauważyć, że dzięki Internetowi bariera (zwłaszcza finansowa) wejścia na rynek mediów znacznie się obniżyła. I teraz własne medium można zrobić już dużo mniejszym nakładem niż za czasów “starych mediów”. Trend “stawiania się nadawcą” staje się coraz popularniejszy w sieci. Można isć jeszcze o krok dalej i oprócz własnego medium wykreować się na eksperta (tak, jak w Akumulator.pl ), ale o tym później…

Categories: WWW, video, web20 Tags:

Jak niedoszły prezydent został świętym… Mikołajem

December 6th, 2006 dominik No comments

Fenomen Krzysztofa Kononowicza znany jest… hmmm… wszystkim? Furory jaką zrobił ten niedoszły prezydent Białegostoku dzięki możliwość YouTube nie da się zmierzyć, opisać, ogarnąć, choć nie wiem jakbym się wytężał.

Dla tych co nie znają sytuacji polecam po prostu zerknąć na post Maciej na blogu „zPRocy” .

W każdym razie jak się okazuje kapitalizm dopada każdego, nawet niespełnionych prezydentów i gwiazdy małego ekranu, a tym bardziej jak jest to jedna i ta sama osobo.

W jednym z białostockich portali internetowych pojawiło się ogłoszenie:

Kononowicz Twoim Mikołajem, a poniżej (pisownia oryginalna):

“Gwarantuję nie zapomniany wieczór Wigilijny z nie samowitym Mikołajem!!!!! Wizyty równiesz w szkołach i zakładach pracy. Gwarantujemy mnustwo niezapomnianych wrarzeń Tobie i Twojej rodzinie. Dzwoń natychmiast!!! Ilość zgłoszeń limitowana. Ryszard Tur (inny kandydat na prezydenta Białegostoku-red.) niech nie dzwoni i tak nie przyjdę”.

Gdy dziennikarze zadzwonili pod podany numer telefonu, okazało się, że to nie żart. Numer należy do Adama Czeczetkowicza z komitetu wyborczego “Podlasie XXI wieku”, pełniącego do tej pory funkcję rzecznika prasowego najbardziej znanego w Polsce kandydata na prezydenta miasta.

Za występ Krzysztof Kononowicz bierze 300 zł. Kto chce skorzystać?

Film z imprezy z Kononowiczem w roli „świętego”

 

 

Categories: Różne, VIRAL, video Tags:

MNC atakują na YouTube

October 27th, 2006 dominik No comments

Nie ma nic gorszego jak podkradać komuś na blogu wpis. Przynajmniej nic gorszego dla wizerunku młodego PR-owca. Z drugiej strony w życiu trzeba spróbować wszystkiego, nawet… popsuć sobie trochę wizerunek;)

Taki więc, jeden z moich kolegów po fachu Maciej Lasoń (www.pr20.blox.pl) napisał właśnie o bardzo ciekawym zjawisku jakim są nowatorskie filmiki na youTube .

Jak dla mnie to, co pokazał mi Maciej w poście jest niemal mistrzostwem świata. Film1 i Film2 po prostu rozłożyły mnie, a Film3 uważam za najzgrabniejszy product placement jaki widziałem

Szczerze mówiąc, aż nie chce mi się wierzyć w to, że nie stoją poza tym wielkie koncerny. Jedynie co jeszcze trzyma mnie w wierze o prawdziwości tych filmików to fakt, że Coca-Cola spóźniła się nieco ze swoją kampanią w reakcji na filmy.

A czy któraś z firm zastanowiła się co by się stało gdyby butelka odbiła się w stronę rzucającego?

Categories: VIRAL, social networks, video Tags:

Switch to our mobile site