Nowy wizerunek Gazety nie rzucił mnie na kolana. Nie był co prawda tragiczny, jak to było w przypadku polityki , ale jednak coś mi w nim nie pasuje.
Po kilku głębszych przemyśleniach dochodzę do wniosku, że nie mam na myśli jakichkolwiek błędów w webusability (tych raczej tu się nie uświadczy), czy sposób ułożenia tematów. Choć przyczepię się trochę do dostępności. Obecnie strona Gazety ma rozdzielczość 1024×768, badanie Gemiusa wyraźnie podaje, że wciąż 10% użytkowników używa niższej rozdzielczości. I co teraz? A okazuje się, że nic – w każdym razie tak wnioskuje ze słów Tebe z informacji prasowej Gazety. Ciekawe co na to te 10% użytkowników portalu? Inne rzeczy, które mniej lub więcej drażnią mnie powiedział już netto.
Zawsze wolałem portal Gazety od Onetu , czy WP , gdyż sprawiał wrażenie poważniejszego, przeznaczonego dla ludzi szukających bardziej poważnego przekazu niż tylko dobrej zabawy, flirtów, randek oraz newsów o kolejnych rewelacjach w TzG czy „Gotowych na wszystko” . I jeszcze te straszne landrynki na samej górze co emitują butony (forum, poczta itp.).
Ale już najbardziej, najbardziej ze wszystkiego drażni mnie reklama na nowym portalu Gazety. Bilboard na stronie głównej jest ogromny, na tyle, że zasłania mi pół mojego pokoju. Czasem mam wrażenie, że Dominik Kaznowski za bardzo wierzy w moc reklamy poprzez banner – „Nie wszystko złoto co się banner… nazywa”. Skąd w ogóle portale mają tak ogromne przeświadczenie, że zrobienie bilboardu z top layer’em, dodatkowo małego pop’upu przypariownego skyscraprem jest najlepszym sposobem na zagospodarowanie miejsca reklamowego na stroni. A skoro tak jest – to dlaczego Google jest tak bogate? Ech…
Wracając jednak do sprawy wizerunkowej nowej strony Gazeta.pl. Tak więc chyba ktoś doszedł do wniosku, że lepiej zrobić „zajefajny portal” niż dobry portal informacyjny. W każdym bądź razie IMHO to zmiana „In minus”. Po prostu nie jestem w targacie i do mnie taki sposób, taki wygląd nie przemawia tak bardzo. Targetowi na pewno się podoba, ale… w końcu to była zmiana HP portalu, czy zmiana targetu?
I na koniec takie małe resume, czy nie macie wrażenia, że obecny portal Gazety Wyborczej zaczyna przypominać dawny Gazeta.pl? Ja takie wrażenie mam. Czyżby Agora przybrała strategię dywersyfikacji na dwa – jeden portal do konkurencji z Onetem i WP, a drugi dla nieco starszej części widowni?
Komenty