Modne ostatnio hakowanie stron , czy znajdywanie błędów i luk w bezpieczeństwie popularnych serwisów, które na co dzień odwiedza po kilkaset tysięcy osób było zazwyczaj przedstawiane w negatywnym świetle. Nie chcę tu pisać o „czarnym PR” – gdyż dla mnie z definicji PR czarnym być NIE może. Ale jak przyjrzycie się w/w historiom bliżej zobaczycie, że każda z nich odbiła się negatywnie na wizerunku serwisu, któremu się to przytrafiło.
W każdym razie można nawet pokusić się o zdanie, że w polskim necie wystąpił pewnego rodzaju trend na znajdowanie błędów innych serwisów www – ot taki „PodłóżŚwinię2.0” (prawie jak web20 ).
Jak się jednak okazuje „wtopa” z bezpieczeństwem serwisu wcale nie musi być negatywnym przypadkiem. Jak podał dzisiaj serwis Gazeta.pl Internauci znaleźli w systemie rezerwacyjnym tanich linii lotniczych Ryanair lukę , która pozwala za darmo kupować bilety!!!
“W ostatni czwartek największa europejska tania linia lotnicza uruchomiła nową promocję – przy zakupie jednego biletu po normalnej cenie drugi można otrzymać za symboliczne pieniądze (razem z opłatą lotniskową i podatkiem). Już w piątek internauci znaleźli w systemie dziurę. Na grupach dyskusyjnych poświęconych lotnictwu pojawiły się informacje, że aby skorzystać z promocji, wcale nie trzeba kupować najpierw “płatnego” biletu. Można od razu wejść na podstronę serwisu Ryanair, na której sprzedawane są bilety “darmowe”. W ten sposób można kupić bilet nie dla jednej, ale dla dowolnej liczby osób.” (Fragment za Gazeta.pl)
Czy jednak był to aby na pewno błąd systemu zabezpieczeń Ryanair, czy może celowe działanie PR (sic!). Dlaczego? Oto kilka moich powodów:
1 – ominięcie systemu i zabukowanie darmowego biletu wciąż działa. Mimo, iż artykuł w Gazecie ukazał się już wczoraj i mimo, że Ryanair został o tym poinformowany. To już 24h od publikacji w Gazeta.pl
2 – Zobaczcie co powiedział rzecznik linii na info o luce w systemie:
Czy ci, którym się udało ominąć zabezpieczenia, zostaną wpuszczeni do samolotów? – Oczywiście – zapewnia Kułakowski. – Tym, którym się udało, gratulujemy i radzimy częściej zaglądać na naszą stronę internetową. (źródło GW).
3 – W wielu serwisach internetowych w błyskawicznym tempie pojawiły się informacje o tym jak kupić tani bilet
IMHO to jak dla mnie w zbyt wielu serwisach na raz! Poza tym większość artykułów jest dobrze wyposażona w screeny z logo RyanAir i w ogóle. Poza tym autor artykułu na Pasazer.com kończy go następującymi słowami:
“(…)Jedno jest pewne, tak tanio nie było nigdy i u nikogo. Pasazer.com oficjalnie przyznaje: Ryanair jest najtańszy!“
Boże czy WY też widzicie jaka to ściema LOL!
4 – Obecnie wszyscy w Internecie rzucili się na strony RyanAir w poszukiwaniu luki, automatycznie przeglądają ofertę firmy – LOL!
5 – Polecam też rzucić okiem na komentarze w Gazeta.pl – jak się okazuje nie da się „za darmo” kupić wszystkich biletów ale tylko wybrane. Czyżby promocja w postaci błędy systemowego obejmowała tylko kilka tras?
A także na komentarze z forum Pasazer.com.
Historie wpadek Allegro, Grona, czy choćby ostatnia Interim miały negatywny wydźwię. Tutaj Ryanair wykorzystał skłonność ludzi do przekazywania informacji o „wpadce” innych i zareklamował swoją linię naprawdę bardzo skutecznie. IMHO zrobił to celowo, ale nie musicie się ze mną zgadzać. Bądź co bądź udało mu się zyskać rozgłos! To już nie marketing szeptany , a wręcz wrzask marketingowy!
Komenty