Cała prawda o marketingu szeptanym
Znalezione na www.gazetapraca.pl
Złapałem się ostatnio na tym, że zmieniam swoje przyzwyczajenia. Pisanie w Wordzie, zapiski i przesyłanie ich do wykorzystania później, trzymanie wielu maili z załącznikami itp., czyli szereg codziennych czynności zacząłem wykonywać trochę inaczej – online`owo.
Określenie „online`owo” niezbyt ładne, ale niesie za sobą wiele praktycznych zastosowań. Skutkuje tym, że instaluje coraz mniej aplikacji, a wiele działań wykonuje w Internecie i muszę przyznać, że są one bardzo funkcjonalne. Specyfika wykonywanego zawodu wręcz wymusza na mnie wykorzystywanie nowych narzędzi.
Moje ulubione narzędzia z których korzystam niezależnie od miejsca w którym się znajduje:
Oczywiście można wymieniać kolejne rzadziej lub częściej wykorzystywane narzędzia. Są one wpisane w nurt w którym zdecydowanie będziemy odchodzić od aplikacji desktopowych.
Jedyne co rzutuje na piękno online`owych rozwiązań to warunek konieczny – dostęp do Internetu. Jest z tym jednak już na tyle dobrze, że można uzależniać się od internetowych rozwiązań.
Komenty