Lekcja 1 – jak robić wirusy
Pamiętny sytuacji sprzed miesiąca, kiedy to Ciemna-City i Play dość nieporadnie próbowały nam przemycić nibywirus, chciałbym pokazać Wam jak to robią w kraju „wuja sama”.
A robi się, ojj robi:)
Otóż w stanach obecnie dość głośno mówi się o premierze nowego filmu o dziwnym tytule Cloverfield. Film robi niejaki J.J. Abrams (gość, który odpowiada między innymi za bijący w Polsce rekordy popularności serial „Lost”). A do jego promocji sprytnie wykorzystano marketing szeptany. I to w naprawdę niewielkiej skali. A info rozeszło się aż miło. Ale jak to było zobaczcie sami.
Krok 1
W wybranych kinach w USA na widzów udających się na film „Transformers” czekał trailer (Cloverfield właśnie) nowego filmu, który był puszczany jako zwiastun.
Krok 2
Wszelkie zwiastuny filmu, nawet te nagrane po kryjomu z telefonów komórkowych, które znalazły się na YouTube zostały pospiesznie usunięte.
Krok 3
O tajemniczym filmie piszą blogerzy i serwisy filmowe w USA. Pisze też polski Popcorn (pisał już o tym Supergigant)
Wychodzi na to, że ”Cloverfield”, tudzież ”Untitled J.J. Abrams Project” będzie utrzymanym w paradokumentalnym klimacie filmem o pozaziemskiej inwazji. Widać krzyczące masy ludzi, wybuchające budynki i da się usłyszeć dziwne dźwięki. Mimo tego, że zwiastun ma bardzo słabą jakość, to robi potężne wrażenie. Na końcu trailera widać datę 1.18.08, czyli prawdopodobnie dzień premiery filmu. Domniemana data premiery, to również nazwa oficjalnej strony filmu, która zamiast coś zdradzać, tylko potęguje tajemniczość. J.J. Abrams po zdobyciu telewizyjnej publiczności, może na początku 2008 roku zdobyć także publiczność kinową.
Krok 4
Pojawia się oficjalna strona filmu…
Krok 5
O filmie mówią amerykańskie stacje telewizyjne, znacznie potęgując tym samym zasięg działania wirusowej plotki. Teraz już wszyscy wiedzą o nadchodzącej premierze!
Krok 6
W sieci pojawiają się trailery filmu, niestety za wiele nie zdradzają. Wiadomo tylko, że film ma być o potworach, o inwazji na ziemię i będzie kręcony z kamery cyfrowej.
Krok 7
Na serwisie YouTube pojawiają się dziesiątki amatorskich filmów nawiązujących do zwiastunów filmu J.J. Abramska
Krok 8
Wszyscy amerykańscy kinomani czekają na TEN film! Zresztą polscy internauci też już się nim zdrowo podniecają, wystarczy pogooglać.
Ciekawe czy będzie to kolejny amerykański gniot? Na pewno jednak jak już zapomnę sam film to jego promocję będę pamiętał jeszcze długo!
PS za natchnienie dziękuję Supergigantowi, na którym po raz pierwszy przeczytałem o filmie!

Komenty