Archive

Archive for October, 2006

MNC atakują na YouTube

October 27th, 2006 dominik No comments

Nie ma nic gorszego jak podkradać komuś na blogu wpis. Przynajmniej nic gorszego dla wizerunku młodego PR-owca. Z drugiej strony w życiu trzeba spróbować wszystkiego, nawet… popsuć sobie trochę wizerunek;)

Taki więc, jeden z moich kolegów po fachu Maciej Lasoń (www.pr20.blox.pl) napisał właśnie o bardzo ciekawym zjawisku jakim są nowatorskie filmiki na youTube .

Jak dla mnie to, co pokazał mi Maciej w poście jest niemal mistrzostwem świata. Film1 i Film2 po prostu rozłożyły mnie, a Film3 uważam za najzgrabniejszy product placement jaki widziałem

Szczerze mówiąc, aż nie chce mi się wierzyć w to, że nie stoją poza tym wielkie koncerny. Jedynie co jeszcze trzyma mnie w wierze o prawdziwości tych filmików to fakt, że Coca-Cola spóźniła się nieco ze swoją kampanią w reakcji na filmy.

A czy któraś z firm zastanowiła się co by się stało gdyby butelka odbiła się w stronę rzucającego?

Categories: VIRAL, social networks, video Tags:

Nowa wersja CN

October 20th, 2006 dominik No comments

W sieci pojawiła się właśnie nowa wersja Cafe News. Polska aplikacja, pomysł naprawdę fajny. Można bezpośrednio pobrać z http://www.cafenews.pl. Polecam zwłaszcza tym, których męczy codzienna prasówka.

 

W nowej wersji pojawiło się też od groma nowych ciekawych funkcji.

Categories: PR, RSS, narzędzia Tags:

Agora rezygnuje z Wiadomka

October 9th, 2006 dominik No comments

Dzisiaj o 10.00 rozpocznie się konferencja prasowa gdzie Gazeta.pl będzie oficjalnie pokazywać dziennikarzom nowy layout portalu. Nieoficjalnie, ale za to z pewnego źródła wiem, że ogłoszą tam też rezygnację z Wiadomka.

“Dobrze! I tak się cały czas wiesza” – powiedział mój znajomy PRowiec. Dla mnie trochę szkoda, bo kawałek hisotrii polskich RSSów właśnie znika:(

Bądź co bądź powodem podobno jest fakt, że coraz bardziej rośnie liczba osób korzystających z RSSów na Gazeta.pl ale spada liczba robiących to właśnie przez ów Wiadomka. A Agorę kosztuje zapewne utrzymanie takiego projketu.

 

Categories: RSS, social media Tags:

Informacje na bieżąco

October 5th, 2006 dominik No comments

Nie wiem czy to kompletnie należy do kategorii, w której się znajdzie. Na pewno jednak spotkało mnie w codziennym zmaganiu się z otoczeniem. Spotkało mnie podczas wykonywania PR-owych obowiązków, więc wsadzam tą krótka historyjkę właśnie tutaj.

Zawsze kontaktując się z różnymi specjalistami w celu uzyskania wypowiedzi do pisanego przeze mnie artykułu (tak bawię się czasem w pisanie, gadki o podwójnej moralności dziennikarz/prowiec wsadźcie sobie w…) zauważyłem pewną regułę. Gdy pytam się wypowiedź kogoś z poza branży PR i ta osoba się zgadza to po wysłaniu pytania mailem kontakt z reguły zanika. Pojawia się znów po około tygodniu, kiedy to nękana przez mnie telefonami ów osoba w końcu przesyła mi swoje wypociny. Inaczej jest ze zwierzem zwanym PR-owiec. Otóż ci wcale nie dosyłają swoich tekstów wcześniej…ba nawet później:( ale zawsze informują o tym co robią. I tak raz czekając na odp na mój mail od pewnego “master PR” przez 9 dni otrzymywałem dzień w dzień następujące maile bądź SMSy:
DAY 1 (środa)
Panie Dominiku mail otrzymałem wieczorem siadam do odpisania
DAY 2 (czwartek)
Panie Dominiku z pracy wróciłem na tyle późno, że nie dałem rady odpiszę jutro rano!
DAY 3 (piątek) Postaram się na sobotę rano, bo w pracy dzisiaj nie mam czasu
DAY 4 (sobota) Zapomniałem!
DAY 5 (niedziela)
CISZA W ETERZE (w końcu to niedziela)
DAY 6 (poniedziałek)
Dzisiaj ma Pan odp na bank!!!
DAY 7 Właśnie sidzę przed komputerem i czytam Pańskie pytania już odpisuję DAY 8
W końcu mi się udało! Get in touch…:)

Categories: IMHO, PR Tags:

Niewiedza boli nawet… online

October 2nd, 2006 dominik No comments

Czasem zastnawia mnie fakt jak to się dzieje, że w natłoku coraz to większej ilości spcjalistów od PR online oraz coraz to większego otwarcia światka PR-owców na Internet (vide blogi, biura prasowe online, RSSy) wciąż znajduję takie rodzynki jak ten, który przytrafił mi się w minionym tygodniu.

Otóż, przygotowując informację prasową dla mojego chlebodawcy 4-krotnie wysyłałem ją do jednego ze specjalistów ekhm.. dzienikarzy, gdyż ten twierdził, że wciąż jej nie otzrymuje. Tak mówił gdy dzwoniłem do niego w celu potwierdzenia. Biedak nie wiedział jednak, że ustawienie “potwierdzenia odbioru” powoduje, że ja na swoje biurko dostaję potwierdzenie jego odbioru. Gdy mu to powiedziałem przez 10 sekund szedł w zaparte dalej, że jej nie ma. Później odłożył słuchawkę bez ostrzgawczego w takiej sytuacji “Do widzenia!”.

Hmm…

Categories: IMHO, PR Tags:

Switch to our mobile site