I’m back!

2009/03/17 – 17:36

No tak, koniec lenistwa, trzeba w końcu wrócić i się trochę wypromować :)

Dużo ostatnio mówi się o śmierci blogosfery, a z racji, że mimo wszystko trochę poczuwam się jako blogger mam straszną ochotę zaprzeczyć temu zjawisku i jeszcze trochę podtrzymać ją przy życiu. A o tym, że nie jest tak źle niech świadczy choćby zmartwychwstanie Dominik Kaznowskiego, który po dość lekką ręką ogłoszonej śmierci bloga - wraca i znów pisze.

A warto wrócić tym bardziej, że znów w świecie ePR dzieje się bardzo dużo.

Cała prawda o marketingu szeptanym

2009/01/27 – 21:41

dilbert1

Znalezione na www.gazetapraca.pl

Gruba czerwona linia

2008/04/17 – 14:41

Ostatnio dość mocno zaniedbałem blog, hmmm… Co ciekawe czym bardziej zdawałem sobie z tego sprawę tym trudniej mi się było ponownie za niego zadbać. Ktoś z moich znajomych kiedyś przestrzegał przed taką sytuacją, by nie przestawać pisać bloga, gdyż nie da się do niego wrócić. Ja właśnie tego doświadczyłem. Stąd też mój pomysł aby wszystko co było odciąć “czerwoną linią” i zacząć jakby od nowa! No to jedziemy, 3… 2… 1… tniemy:)

Pasek czerwony

Trochę o PR online w TV

2008/03/24 – 17:26

A dokładnie w Dzień dobry TVN, gdzie w roli eksperta wystąpił niejaki Dominik W. :-)
http://video.google.com/videoplay?docid=-9066186164294499392

Zarabianie na blogu

2008/03/18 – 16:23

Może i nie jest to czysto PR’owe podejście do blogowania pozwoliłem sobie jednak skreślić kilka słów na ten temat w związku z ostatnimi wydarzeniami. W sieci pojawia się coraz więcej artykułów, poradników itp. o tym jak zarabiać na prowadzeniu bloga. Powstał nawet blog relacjonujący codzienne starania użytkownika chcącego dorobić/zarobić (niewłaściwe można skreślić:) ) za pomocą blogowania.

Swego czasu świetne podsumowanie metod zarabiania napisała Krzysztof Urbanowicz, warto przeczytać.

Długi czas w naszym kraju istniało przeświadczenie, że w Polsce to zupełnie się nie da zarabiać. No i może coś w tym jest, gdyż ani systemy partnerskie, ani reklama kontekstowa nie przynosi takich profitów by można było z niej wyżyć. Tak więc z samego bloga wyżyć się nie da. Ale… no właśnie, zawsze jest jakieś ale. Pisząc dobrego bloga można dzięki niemu także dobrze zarabiać, a przykładem tego niech będzie Maciej Budzich i jego blog.mediafun.pl. Maciek na tyle dobrze dzięki swojemu pisania zaistniał w branży reklamowej, że raczej o klientów/zlecenie nie musi się martwić. Na dodatek ostatnio zyskał dość pokaźnego inwestora dla swojego bloga. Zresztą poczytajcie sami, warto!

Blog.mediafun.pl jest także świetnym przykładem (na szczęście w naszej rodzimej blogosferze nie jedynym) na to, jak budować swój wizerunek specjalisty w danym temacie. Nic tylko pogratulować. Sam kiedyś chciałbym mieć taki blog. Jedyne nad czym można ubolewać to, to że takie blogi prowadzą w większości specjaliści związani w swojej pracy z internetem, a branż przecież jest wiele…

Nowa definicja marketingu szeptanego

2008/03/09 – 21:25

“Waldemar ściszał w czasie bloku reklam. Uwielbiał marketing szeptany.”
:-)
(c) by waldemar

Przepowiednia na rok 2008

2007/12/31 – 15:06

Ostatni dzień 2007 roku nadszedł. Serwisy internetowe oraz bloggerzy prześcigają się w przepowiedniach co przyniesie nam 2008 rok w rozwoju internetu oraz jego wpływu na komunikację międzyludzką. Padają stwierdzenia o internecie semantycznym, Web 3.0 itp., itd. Wszyscy także podkreślają coraz większy wzrost znaczenia społeczności internetowych takich jak Facebook, MySpace, Bebo, czy polskie Goldenline oraz Profeo.

Osobiście ja powstrzymam się trochę od pełnienie roli wieszcza, gdyż zupełnie nie czuję się na siłach by ogarnąć rozwój internetu i starać się przewidzieć jego kolejne etapy. Znalazłem jednak ostatnio całkiem przyjemny filmik na YouTube, który idealnie wpisuje się w nurt online social networkingu.

Facebook to obecnie chyba najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie (chyba, gdyż ja osobiście wolę MySpace:)). Film, może i zrobiony nieco z przymrużeniem oka i raczej jako pastisz a nie prawdziwy trailer. Nie da się jednak ukryć, że jakieś ziarenko prawdy w tym filmiku jest. I nie mówcie, że taka sytuacja nie jest możliwa… oj jest! Może więc już teraz warto zadbać o swój wizerunek online?

User-generated movie?

2007/12/27 – 13:08

Logo My Movie MushUpSwego czasu dużo dyskutowano w polskiej blogosferze na temat tzw. user-generated content. Odbyła się nawet poświecono temu tematowi Rewolucja. I mimo, że od pewnego czasu w polskiej sieci cicho jakoś o user-generated to na świecie sprawy wciąż idą do przodu.

W sumie to nie sądziłem, że poza powierzeniem swoim użytkownikom marketingu firmy są w stanie poświęcić się bardziej. A to okazuje się, że jednak mogą. A w czym rzecz?

Od pewnego czasu w sieci trwa projekt, pod dość tajemniczym tytułem My Movie MushUp. W ramach tego przedsięwzięcia internauci robią prawdziwy film pełnometrażowy. I nie jest to wcale jakaś offowa produkcja, a najzwyklejszy film z obsadą i budżetem sięgającym 1 miliona funtów. Zresztą sami zobaczcie jego promo.

Każdy, kto wejdzie na stronę MySpace’a My Movie Mash Up może wziąć udział w projekcie, i to na każdym etapie produkcji. Najpierw internauci wspólnie tworzyli scenariusz, potem wybrali reżysera filmu (w głosowaniu wzięło udział 500 tysięcy użytkowników serwisu) i obsadę. Potencjalni reżyserzy “Faintheart” (gdyż taki jest tytuł filmu) zamieścili w MySpace swoje filmy krótkometrażowe, a po ich obejrzeniu publiczność zdecydowała, że za kamerą stanął Vito Rocco, autor uznanego za najlepszy filmu “Goodbye Cruel World”. Za obraz ten Rocco otrzymał już otrzymał nagrodę BAFTA i Srebrnego Smoka na 44. Krakowskim Festiwalu Filmowym w 2004 roku. Z kolei w obsadzei wystąpię między innymi: Eddie Marsan (Miami Vice), Ewen Bremner (Trainspotting), czy Jessica Hynes (”Wysyp żywych trupów”). Aby mieć szansę na rolę, wystarczyło wysłać producentom swoje nagranie.

Sprawcą całego zamieszania jest serwis MySpace.com. To właśnie tam umieszczona jest główna strona całej akcji i to właśnie dzięki temu cały projekt zyskał na popularności.

Rozwój filmu oraz wydarzenia z planu można śledzić na specjalnie stworzonej do tego stronie WWW.

Więcej na temat samej produkcji piszą:
Times Online
The Hollywood Reporter

Ktoś wyciął (numer) PSPR

2007/12/09 – 10:22

Z czystej ciekawości, natchniony ostatnią informacją o tym, że Sebastian Łuczak została prezesem Polskiego Stowarzyszenia Public Relations postanowiłem zajrzeć na sajt Stowarzyszenia. Niestety nie udało mi się. Dlaczego? Ilustracja tego co zastałem pod adresem www.pspr.org.pl znajduje się poniżej.

pspr


Jak widać ktoś wyciął niezły numer chłopakom z PSPR-u, wycinając przy okazji im stronę. Na pewno jednak adresy www umieszczone obecnie w tekście (wieloryb.pl, itp.) nieźle sobie zyskają pod względem pozycjonowania:)

Trąciliśmy myszką…

2007/11/28 – 22:26

A dokładnie mieliśmy okazję wystąpić w cotygodniowej audycji Polskiego Radia Szczecin o jakże wdzięcznej nazwie “Trącić myszką” :). Mówiliśmy o web 2.0, blogach, akumulator.pl, reklamie behawioralnej, Second Life i innych nowych trendach w reklamie.

Zapraszamy do pobrania pliku mp3 (45 mb!) z nagraniem z audycji lub też do wysłuchania jej online:

Czekamy na konstruktywną krytykę :)